Mój styl ubierania to rodzaj zabawy, a nie coś poważnego
Wokalistka podkreśla, że lubi zabawę modą i odzieżowe eksperymenty. Najchętniej wkłada rzeczy, w których czuje się seksownie, ale i wygodnie. Nie boi się też niekonwencjonalnych połączeń w ramach jednej stylizacji.
Kasia Stankiewicz coraz częściej bywa określana nową ikoną mody i jedną z najlepiej ubranych gwiazd w polskim show-biznesie. Jej wizerunek doceniają eksperci, a portale dla kobiet proponują czytelniczkom stylizacje na wzór tych noszonych przez wokalistkę. Ona sama jest zaskoczona takim uznaniem ze strony mediów i stylistów.
W ciągu ostatnich kilku lat wokalistka przeszła metamorfozę, stawiając na bardziej kobiecy, seksowny wizerunek. Sama nie potrafi jednak jasno zdefiniować swojego stylu, choć przyznaje, że ceni przede wszystkim minimalizm i nutę nonszalancji w ubiorze.
– Nie określałabym mojego stylu jakoś specjalnie. Po prostu wkładam to, w czym czuję się wygodnie, elegancko i seksownie –mówi Kasia Stankiewicz agencji informacyjnej Newseria Lifestyle.
Gwiazda lubi modowe eksperymenty. Często wybiera zaskakujące i nieoczywiste połączenia fasonów lub kolorów. Twierdzi, że to ona sama jest elementem łączącym te ubrania.
– W zasadzie bardziej się tym bawię, niż jakoś tam obmyślam, chodzę po prostu po sklepach. Na pewno jest to pewien rodzaj zabawy niż czegoś poważnego – mówi Kasia Stankiewicz.
Może to Ci się spodoba
Na duże wieczorne wyjścia szykuję się nawet dwie godziny
Na przygotowania do dużej gali Paulina Sykut poświęca nawet dwie i pół godziny. Kreacje wybiera sama lub zdaje się na pomoc zaprzyjaźnionych projektantów. Jej stylizacje zazwyczaj wzbudzają zachwyt znawców mody, ona
Nie mam czasu na oglądanie kanałów modowych na YouTube
Autorka bloga Macademian Girl nie ogląda vlogów modowych. Twierdzi, że prowadzenie własnego bloga i śledzenie nowinek modowych pochłania cały jej czas. Zna jednak ich autorów i obserwuje ich kariery. Tamara Gonzalez Perea od
Wydałam grube pieniądze na ramoneskę Saint Laurent. Zbierałam na nią kilka lat
Stylistka nie jest zwolenniczką wydawania dużych pieniędzy na ubrania. Nawet ulubioną torebkę Chanel kupiła z drugiej ręki. Zdarza się jej jednak zrobić wyjątek – jednym z nich był zakup wymarzonej ramoneski Saint Laurent.
0 Comments
Brak komentarzy!
You can be first to comment this post!